Wiatr i słońce

Tego już dosyć.
Kolejna gwiazda przyniosła test z wynikiem 1/20. Tym razem dokładniej mówiąc to gwiazdor, i wcale nie jest to zabłąkany przedwcześnie jegomość w czerwonym paltociku i czapeczce oraz workiem prezentów pod pachą.
Co robić więc z tą plagą nieuctwa i braku zapału? Przygotować lepsze kije do wbijania wiedzy poprzez odpowiednią część ciała? Wydłużyć czas nauki?
Jaką groźbą czy karą mobilizować to oporne na wiedzę towarzystwo?

Zrobiliśmy burzę mózgów. Burza jak to burza, zapowiada się tu a pojawia gdzie indziej. Może więc nie karać ale nagradzać?
Na początek zorganizujemy wielki konkurs na mistrza tabliczki mnożenia.
Jako, że matematyka królową nauk, od jaśnie pani zaczniemy walkę o edukację naszych dzieci. Sprawdziłam już ich wiedzę w tym temacie, słowa tabliczka mnożenia są znane, reszta już mniej. Po półgodzinie od rozdania kartek z przykładami mnożenia w zakresie do 4, przyniesiono mi napisane wyniki, ale i te nie zawsze były prawidłowe.

Każdy dostał więc zeszyt z zapisanymi działaniami w zakresie do 100 i nakaz nauczenia na pamięć. Biedaki i owszem nad zeszytami siedzą, ale z głowa raczej w chmurach niż w liczbach. Stąd konieczność burzy mózgów i decyzja o konkursie i nagrodzie dla zwycięzcy. Nagroda dość przyziemna, niezbyt wyrafinowana, ale miejmy nadzieję, że będzie skuteczna. Jeden tysiąc tutejszych franków czyli ok 6,5 zł. Nasze dzieci nie dostają kieszonkowego więc będzie to dla nich wielka radość móc samodzielnie zagospodarować taką kwotą a dodatkowo będą się uczyły jaka jest wartość pieniądza. Gdy wszystko co potrzebne tylko dostają, nie wiedzą ile to wymaga wysiłku i pracy.
Dla trzech najstarszych dziewcząt będzie konkurs, gdzie wygrana już odpowiednio 10 tys. franków. Mamy tu problem z utrzymaniem czystości, w pokojach i na zewnątrz budynku. Zadaniem dziewczyn będzie więc przez tydzień każda, pilnowanie aby zawsze było czysto. Która ten porządek najlepiej wyegzekwuje, ta wygra.
Średniaki, czyli nastolatki też nie mogą być poszkodowane. Dla nich konkurs z wiedzy religijnej. Wiszą tu na ścianie teksty dziesięciu przykazań, sakramentów, akt wiary nadziei i miłości. Też opornie bardzo przyswajane. Będzie więc okazja do przyspieszenia – warta 2 tys. franków.

Jeśli to poskutkuje zaczniemy wdrażać tę metodę nagradzania i rywalizacji zarazem.
Pamiętam kiedyś w naszej polskiej TV, oglądałam taki krótki filmik animowany.
Wiatr i słońce założyli się widząc człowieka w płaszczu idącego drogą, kto będzie w stanie szybciej i skuteczniej nakłonić go, aby płaszcz zdjął.
Rozpoczął wiatr, dmuchał, gwizdał, człowiek się przewracał, kulił, chował głowę w płaszcz, wreszcie usiadł, cały się otulił płaszczem i próbował w ten sposób przetrwać nawałnicę. Udało się, bezsilny wiatr szalał jeszcze, ale w końcu musiał ustąpić.
Potem wyszło słońce i zaczęło coraz mocniej i mocniej przygrzewać. Skulony człowiek wyprostował się, przeciągnął, zdjął wreszcie płaszcz. Było już zbyt ciepło aby dalej w nim siedzieć. Człowiek położył płaszcz na trawie, sam się na nim wyciągnął i grzał się na słońcu.
Dla mnie ta historyjka miała zawsze taki wydźwięk, że wygrać można tylko dobrem, a nie złem, nagrodą, a nie karą. Z tym, że wszystko trzeba mądrze rozważyć i wybrać nagrody naprawdę mobilizujące i uczące dobrego.

Anka

Udostępnij

Przeczytaj jeszcze

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej. Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.