Szczęście na plecach

6 lat temu moja kuzynka wybudziła mnie ze snu telefonem. Głos w słuchawce oznajmił, że musimy jechać na porodówkę. 13 lutego 2008 roku, we wtorek, przyszedł na świat mój chrześniak.

Pamiętam te ogromne przygotowania kilka tygodni wcześniej. Przyszła mama prała i prasowała ubranka, kupowała kosmetyki dla swojego bobasa, układała pieluszki w szufladzie. Co jeszcze? Oczywiście wózek. Razem odwiedzaliśmy przeróżne sklepy z wózkami dziecięcymi, komisy. Szukaliśmy najlepszego i w dobrej cenie. Nie było to takie proste.

Prawie każdy wie, że na początku potrzebny jest wózek głęboki. Najlepiej jak ma rączkę przekładaną na dwie strony. Super gdy z głębokiego wózka można potem zrobić spacerówkę. Jak maluszek zacznie siedzieć, taka spacerówka jest bardzo przydatna. Jeszcze wyjmowana gondola, pompowane i duże koła. Najlepiej cztery, choć niektórzy uważają, że wózki trzykołowe są lepsze.

Taka niewielka rzecz, a ile informacji potrzeba, żeby ją zakupić. Jednak to nie wszystko! Ostatnio pojawiła się teoria, że najlepiej nosić dziecko zawsze przy sobie. Wówczas chusta do noszenia dziecka jest bardzo przydatna. Jednak i tutaj nie jest łatwo. Chusta prosta, albo z kołem. Jedna jest lepsza dla maluszków, druga dla dzieci troszkę starszych. Potem specjalne kursy wiązania chust, praktykowanie różnych, czasami bardzo wymyślnych metod. No i oczywiście cena takiej chusty. Jest ona tańsza niż wózek. Mimo wszystko za kawałek długiego, prostego materiału trzeba dużo zapłacić.

Tutaj w Zambii, w Mansie, dzieci jest dużo. Zarówno noworodków, jak i tych starszych. Jednak życie jest prostsze. Ta prostota sprawia, że często jest ono również piękniejsze. Odkąd tu pracuję, nie spotkałam jeszcze wózka dla dzieci. Kobieta łowi ryby, gotuje, sprząta, pracuje w polu, zawsze z dzieckiem przy sobie. Maluszki noszone są w chuście. Najczęściej na plecach, ale również z przodu. Tym materiałem jest chitenga. Można znaleźć chitengi z różnych materiałów – lepszych i gorszych, różnokolorowych, w bogate wzory. Nie są zbyt drogie, a każda jest dobra do noszenia dziecka.

Trzeba nachylić się w dół i położyć dziecko na plecach. Potem przykryć je chitengą a następnie podłożyć materiał pod pupę malucha. Koniec materiału powinien być nad ramieniem, drugi należy złapać przy biodrze. Potem połączyć dwa końce mocnym, podwójnym supłem i gotowe. Można ruszać w drogę.

Judyta Machnicka
Zambia, Mansa

18 luty 2014

Udostępnij

Przeczytaj jeszcze

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej. Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.