Szczecinianie i przedstawiciele władz litewskich, oddali w niedzielę hołd i modlili się za dwóch bohaterskich lotników, którzy zginęli dokładnie 83 lata temu na Pomorzu Zachodnim. Metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga przewodniczył Mszy św. w bazylice archikatedralnej w Szczecinie.Tu również znajduje się tablica upamiętniająca Steponasa Dariusa i Stasysa Girenasa.
Litwini chcieli przelecieć z Nowego Jorku do Kowna oddając w ten sposób hołd wolnej Litwie w rocznicę polsko-litewskiego zwycięstwa nad Krzyżakami. Mieli do pokonania 7 tys. kilometrów. Zabrakło im 650 kilometrów. Ich samolot spadł w Pszczelniku koło Myśliborza, po 37 godzinach lotu. Obaj stali się bohaterami Litwy.
– Chcieli ludzką pracą, ludzkim wysiłkiem po Bożemu pomóc swojemu narodowi, łącząc też sprawy różnych narodów. W tajemniczych planach, albo decyzjach i zgodzie Bożej Opatrzności spadli na naszym terenie koło Myśliborza w Pszczelniku. Monumentalny pomnik stoi tam do dziś, a w naszej katedrze tablica ich pamięci. I okazuje się, że ta dramatyczna śmierć, także po dziesięcioleciach sprawia, że stajemy razem – mówił w homilii metropolita szczecińsko-kamieński.
Muzycznie nabożeństwo uświetnił Chór Akademii Nauk Litwy, a wśród gości był m.in. ambasador Litwy w Polsce oraz przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych Litwy.