Ostatnio mam bardzo dużo zajęć i mało czasu wolnego. Jest dużo nauki, trochę testów na bieżąco, a przede wszystkim zbliża się już dużymi krokami główny egzamin, od którego wszystko zależy – czy dostanę się na wymarzone położnictwo, czy nie…
Uczenia się jest dużo: egzamin będzie z fizyki, chemii i biologii – oczywiście po polsku!! Już te 3 przedmioty same w sobie wymagają dużo czasu na naukę, a jeszcze dla mnie jako cudzoziemki to podwójna trudność, bo w obcym dla mnie języku. Z fizyką i biologią daję sobie radę, ale mam trochę problemów z chemią; niektóre zagadnienia są dla mnie bardzo trudne. Od niedawna jednak mam korepetycje z tego przedmiotu z bardzo wyrozumiałą Panią Profesor i pod jej skrzydłami zawiłe do tej pory dla mnie rzeczy zaczynają mi się rozjaśniać. Jednak cały czas trochę materiału mam do nadrobienia. Bardzo zależy mi na zdaniu tego egzaminu i dostaniu się na studia i robię, co mogę, by dobrze się do tego przygotować. 19. lipca nastąpi chwila prawdy. Wtedy właśnie będzie egzamin (100 pytań testowych). Trzymajcie za mnie kciuki – apel do wszystkich życzliwych! 🙂