Kocham, nie kocham, kocham, nie kocham…

Niedzielne południa spędzam u Mamy Carol. Jej dom wielkością przypomina standardowy, europejski domek jednorodzinny. Jedynie wymiary są podobne, bo warunki nie mieszczą się w żadnych standardach. Budynek otacza małe podwórko i ponad dwumetrowy mur.

W rytmie wszystkich (świętych)

1 listopada – święto Wszystkich Świętych. W niebie ciągły ruch. Na ziemi z tym różnie. W nowym i większym kościele pustka też nabrała większych rozmiarów. Bieganie za animatorami, którzy mogliby coś przeczytać i śpiewanie a capella po hiszpańsku z racji braku zespołu odbija się emocjonalną czkawką. W poszukiwaniu niebiańskiego ruchu ruszamy na miejski cmentarz.

Czas zadziałać

Godzina 18:30 i Zambię przykrywa zasłona nocy. Olbrzyma czerwona, płonąca kula chowa się za horyzont. W ciągu chwili temperatura spada o kilka stopni i robi się całkiem przyjemnie.

Wszystkich Świętych w Zambii

Gdy dowiedziałam się jak tutaj wygląda świętowanie dnia Wszystkich Świętych ogarnął mnie smutek. Pomyślałam, że nie będę mogła go odpowiednio przeżyć. Najodpowiedniejsze słowo, które przychodziło mi na skomentowanie tego dnia to BRAK.

Biało-czarne

Siedzi czarny Mukuka na wygodnym krześle pod drzewem. Zaczyna po śniadaniu, jak porządnie się wyśpi. Siedzi rozłożony jak król na tronie. Słucha świergotu ptaków, czasami dzieci przybiegną przytulić tatę, więc ściska je mocno. Po południu słońce po przemierzeniu długiej drogi po niebie przygrzewa mu w stopy. Mukuka wstaje leniwie i przenosi swoje cztery litery w miejsce, gdzie będzie mógł dalej odpoczywać. Tam kontynuuje swoje celebrowanie dnia dzisiejszego, aż do wieczora.

Język niekoniecznie hiszpański

Mówi DOM. Myśli o wybudowanej w dwa dni budce, sklejonej z innymi jej podobnymi w jeden tętniący życiem organizm. O kratach w przyciemnionych oknach i ubitym piachu przed wejściem. O swojej dzielnicy „Nowa Nadzieja”. Nadzieja na co? Nie wiadomo.

Nieustanna walka

Każdy dzień jest bitwą o naszą duszę. Niezależnie od tego czy jesteśmy tego świadomi czy nie. Czy wierzymy w jej istnienie, czy w ogóle nie dopuszczamy do siebie. Czy mamy ochotę brać w niej udział, czy omijamy ją wielkim łukiem. Ona po mimo wszystko ma miejsce. Rozgrywa się między dobrem a złem. Walczy o nią Bóg i szatan. W bardzo dużej mierze od nas zależy kto odniesie zwycięstwo. Każde działanie a nawet bezczynność dają przewagą jednej ze stron.

Ewangelia według Peru

Z Ewangelii według świętego Marka.
„W końcu ukazał się samym Jedenastu (…) i rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”
– Gdzie mieszkasz?
– W Piura – odpowiadam.
– Nieee, chodzi mi o to, skąd jesteś.
– Z Bosconi.

Misyjne figle…

Przyjechałam tutaj pusta, a nawet na minusie. To tak jakbym wlatywała do Zambii z kartkę z drukowanymi napisami na czerwono:
NIE PODZIĘKUJĄ CI!
NIE DOCENIĄ!
NIE POCHWALĄ CIĘ!
NIE MYŚL, ŻE BĘDĄ MILI..

Biała maskotka

Siadam na schodach. Wyciągam karty do gry „ Piotruś”. Okrążają mnie dookoła. Chłopiec w niebieskich jeansach i granatowej koszulce, drugi w spodniach z małpkami i w koszulce z dinozaurami, dziewczynka w fioletowej spódniczce i różowej koszulce. W ręku trzyma dwa patyki, które zamieniły się w druty i kawałek włóczki. Przyszedł i Derek.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej. Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.